Wiadomości
parafiamagdaleny.pl


Ostatniego dnia prawie półtora tysiąca Włochów goszczących w dekanacie cieszyńskim spotkało się na pożegnalnym śniadaniu, a potem modliło się razem na Rynku.


Już wcześnie rano wszystko było gotowe. – To śniadanie przygotowane dla naszych Włochów – tłumaczy dziekan cieszyński ks. prał. Stefan Sputek. Za jego plecami na ogromnym stole w hali lodowiska prawie dwa i pół tysiąca rogalików, soków, rząd stołów z herbatą i kawą.
To już przedostatni akcent pobytu gości w Cieszynie. Ostatnim była Msza Święta, koncelebrowana dla włoskiej grupy pielgrzymów na cieszyńskim Rynku. Nie zabrakło polskich gospodarzy: przedstawicieli rodzin i duszpasterzy z różnych parafii. Modlitwie na Rynku przewodniczył bp Claudio Cipolla z Padwy. W homilii wskazywał, że zbierając się razem pielgrzymi i gospodarze mogą pogłębić relację między sobą i relację z Bogiem. – To łaska, dzięki której wszyscy wzrastamy – dodawał bp Cipolla, którego słowa tłumaczył polskim uczestnikom Mszy Świętej ks. Mirosław Szewieczek.
Takiej polsko-włoskiej Eucharystii tu jeszcze nie było. – Dziękujemy wam za tę uświęcającą chwilę i za waszą obecność – mówił Ryszard Macura, burmistrz miasta, zapraszając gości z Włoch do ponownych odwiedzin. – Już się zapowiadają. Mówią, że podoba im się Cieszyn – tłumaczył jeszcze przed oficjalnym pożegnaniem, a ks. prał. Sputek zachęcał gości, by przyjechali i dołączyli do cieszyńskiej pielgrzymki za Jasną Górę. – My was zaprowadzimy do matki – zapewniał.
– Rzeczywiście, goście wyjeżdżają stąd zadowoleni – przyznaje Joanna Kulesza, świecka koordynatorka organizacji ŚDM w tym dekanacie. Chwilę później dziękowała wszystkim, którzy pomogli zadbać o pielgrzymów, w tym także ks. Łukaszowi Gąsiorkowi, odpowiedzialnemu za przygotowanie ŚDM w Cieszynie.
– Dziękuję za serdeczność, z jaką zostaliśmy tu przyjęci. Żałujemy, że już musimy wyjeżdżać i zapraszamy do nas! – dołączał do podziękowań bp Cipolla, a młodzi potwierdzali to zaproszenie gromkimi oklaskami i okrzykami.