Wiadomości
parafiamagdaleny.pl
„Marsze dla życia i rodziny są bardzo dobrą okazją, żeby wyjść rodzinnie i radośnie na ulice, aby nikt nie mógł zapomnieć o polskich rodzinach, których zazdrości Wam cala Europa!” – powiedział podczas Marszu dla Życia i Rodziny Bertrand Bisch, związany z cieszyńską Wspólnotą Mężczyzn w Modlitwie „Nikodem”. Ta właśnie wspólnota organizuje 9 czerwca po raz siodmy radosną manifestację przywiązania do tradycyjnych wartości.
Od początku cieszyńskie marsze mają wymiar ekumeniczny i gromadzą wyznawców Chrystusa różnych Kościołów z Polski i Czech.
Bertrand Bisch zwrócił uwagę, że w ostatnich miesiącach w kilku polskich miastach władze postanowiły wprowadzić „Europejską Kartę Równości”. „Trzeba się cieszyć z tego, że władze troszczą się o równość szans dla naszych dzieci. Wszystko byłoby piękne, gdyby nie to, że do programów edukacyjnych wkradł się obowiązek nauki teorii gender. To wygląda jak muchomor w pachnącej zupie grzybowej” – podkreślił i przypomniał, że w Szwecji, po wdrożeniu gender w szkołach, dramatycznie wzrosła ilość samobójstw wśród młodych.
„Żaden rodzic nie chce, aby na jego dziecku przeprowadzano tak niebezpieczne eksperymenty! Czy władze nie powinny grać w otwarte karty, ujawniając treść programów i konsultując ją z rodzicami? W mojej ojczyźnie, we Francji, nowy rząd usunął gender z programów szkolnych, dlatego że rodzice i nauczyciele nie zgodzili się na nie. Czy my w Polsce jesteśmy gorsi?” – dodał Bisch, dając znak do rozpoczęcia marszu ulicami Cieszyna.
„Marsze dla życia i rodziny są bardzo dobrą okazją, żeby wyjść rodzinnie i radośnie na ulice, aby nikt nie mógł zapomnieć o polskich rodzinach, których zazdrości Wam cala Europa!” – stwierdził.
Cieszyński Marsz w obronie życia i rodziny rozpocznie sie o godz. 13.30  na rynku. Uczestnicy wezmą udział w „Rodzinnym Polonezie” i następnie przejdą ulicami miasta. Po marszu odbedzie się festyn na dziedzińcu klasztoru sióstr boromeuszek.